Już w 2008 roku rozpoczęto próby uregulowania prawnego kwestii obchodzenia świąt prawosławnych przez uczniów. Nie przyniosły one jednak oczekiwanego efektu. Sytuacja ta ma się jednak zmienić. 5 października bieżącego roku minister edukacji narodowej, Katarzyna Hall, podpisała rozporządzenie o organizacji roku szkolnego.
Daje ono szkołom, w których uczą się uczniowie wyznania prawosławnego, możliwość zaplanowania dni wolnych od nauki w czasie świąt religijnych, tak, by nie trzeba było w późniejszym terminie nieobecności na zajęciach odpracowywać.
W ciągu roku szkolnego mamy wiele dat, które pozwalają nam omijać szkołę szerokim łukiem. Dlaczego takie, a nie inne dni dopuszczają taką możliwość? Wolne gwarantują nam liczne święta państwowe lub też kościelne. Jednak, nie wszyscy Polacy to katolicy, a właśnie pod kalendarz świąt katolickich ułożona została organizacja roku akademickiego. W ten sposób dzieci wyznania prawosławnego, aby móc obchodzić swoje święta, musiały zwalniać się ze szkoły, a później nadrabiać zaległości. Typowym przykładem takiej sytuacji jest Boże Narodzenie, które u protestantów wypada 7-8 stycznia, czy tez Wielkanoc, która nie zawsze pokrywa się z tą u katolików.
Do 4 listopada dyrektorzy szkół, w których uczą się wyznawcy prawosławia, muszą zgłosić plan dodatkowych dni wolnych. Od przyszłego roku szkolnego taki plan będą musieli przedstawiać do końca września.
Największe skupiska społeczności prawosławnej istnieją w województwie podlaskim. Od wielu lat przedstawiciele tej grupy (organizacje społeczne, przedstawiciele w samorządach i w parlamencie) starali się doprowadzić do tego, by w czasie świąt religijnych uczniowie mieli wolne bez konieczności odpracowywania. Wreszcie udało im się dopiąć swego.



