Dzisiaj jest Piątek, 18 Maja 2012
Nasze informacje
Sonda
O wyborze kierunku studiów zadecydowałem/zadecydowałam:
zagłosuj
O wyborze kierunku studiów zadecydowałem/zadecydowałam:
samodzielnie, zawsze wiedziałem/wiedziałam co chcę studiować
decyzję podjęli za mnie rodzice
pod wpływem znajomych
nie podjąłem/podjęłam jeszcze decyzji
moja decyzja będzie zależna od wyników matury
kilka lat temu
jeszcze o tym nie myślałem/myślałam
przed wypełnieniem deklaracji maturalnej
Wybierz branżę i interesujący Cię zawód
Wybierz dowolną ilość zainteresowań
Sukces - Wygrana - Zwycięstwo - Spełnienie

 


1. O czym jest głośno?

 

O programach, które promując muzyczne zdolności mogą pomóc w odniesieniu sukcesu. Czy nie brzmi to kusząco? Scena, sława, publika i profesjonalne opinie. To jest słońce, deszcz i gleba w jednym, dla Pani/Pana kwiatka zajmującego się śpiewem, graniem, czy czymś podobnym. A co z tymi, którzy tych zdolności nie posiadają? Czyżby słynne „Mam Talent” mogło pomóc w takiej sytuacji? A co z osobami, które są świadome braku tej szczególnej zdolności albo jeszcze jej nie odkryły? Spójrzmy też na sytuacje, w której to osoba zdaje sobie sprawę, że interesuje ją jakaś dziedzina, ale jest świadoma, że są lepsi. Co w takich chwilach?

 

Warto wspomnieć wziętego w ostatnim czasie pod lupę Adama Małysza. Choć nie oglądałam wszystkich pożegnań i łez wylewanych w jego stronę, to jednak spodobało mi się kilka zdań naszego wspaniałego olimpijczyka. Mianowicie, podczas rozmowy, wspomniał on - właściwie mimochodem i w towarzystwie innych zdań, że towarzyszyła mu ciężka praca i teraz sobie odpocznie.

 

Małysz? Praca? Potrzeba odpoczynku? Poważnie? A czy odpoczynkiem nie były dla niego trybuny pełne fanów i gorące oklaski? Okazuje się, że jednak nie! Zapewne było to dla niego osłodą i pokrzepieniem, zaś prawdziwe zacięcie, praca i życie miały miejsce poza ramami telewizora. To, co na antenie, było jedynie uwieńczeniem tego wszystkiego.

 

2. Czym więc jest dla Ciebie sukces?

 

Przyjacielu pomyśl przez chwilę - czy nie boisz się sukcesu? Zapewne wiesz, że im wyższy wierzchołek, tym mocniej wiatr wieje. Ale nie chcę Cię zniechęcać. Przeciwnie, zachęcam do zaopatrzenia się w porządną wiatrówkę i mapę. Później już tylko w drogę. Ciekawie brzmi, prawda? Ale należy coś zrobić, żeby przestało brzmieć, a zaczęło szurać pod nogami. Od czego należy zacząć? Ja radzę abyś określił sam siebie. Czy zależy Ci bardziej na zrobieniu show i byciu gwiazdą, czy raczej na wspinaniu się po szczeblach drabiny życia? Oczywiście przedstawiłam to w taki sposób, że zapewne wybierzesz opcję numer dwa. Ale jest taka rzecz, często ludzie, którzy nie myśleli o sławie, mają ją. Oczywiście nie chodzi mi teraz abyś zaczął narzekać na sławę, zakrył przed nią oczy, ale mimo to przez palce zaglądał aż przyjdzie. Stop! Nie chodzi o to, sednem tej myśli jest raczej to, by bardziej niż sukcesem, zaprzątać swoje myśli tym, by jak najlepiej robić swe powinności. Jak to powiedział założyciel mojej dawnej szkoły: „Człowiek powinien robić to co do niego należy, robić to dobrze”. Są to mocne słowa, które należy mieć w pamięci. Więc wiedząc już, że pragniesz drogi towarzyszu iść ku górze ze swym rozwojem, chciałabym Cię prosić, abyś zrobił sobie listę priorytetów ( tak-zrobił, a nie tylko przeczytał polecenie zrobienia ). Zacznij od tych najważniejszych.

 

Przykładowa lista: Pieniądze, Praca, Wygląd, Wiedza, Rodzina, Kontakty z ludźmi,  Wiara

 

Oczywiście możliwości zrobienia takiej listy są różne. Ale wiedząc, że np. bardziej liczą się dla Ciebie, powiedzmy to szczerze, pieniądze niż wiedza (a wielu tak ma!), inaczej będziesz planować swoją ścieżkę życia niż, np. osoba marząca o podróżach, praktycznej wiedzy i niekoniecznie dużych zarobkach. Oczywiście, jeszcze inaczej będzie planować swoje życie człowiek pragnący aktywnie poświęcać się dla rodziny a jeszcze inaczej singiel. Czym jest więc sukces? Tym, co osiągają jedynie żądni pieniędzy ludzie albo jedynie ci, którzy stawiają na pierwszym miejscu wiedzę? Nie. Sukces to coś dużo głębszego. Wszystkim wymienionym wyżej i każdej innej osobie, którą jesteś w stanie sobie wyobrazić można przykleić etykietkę „Poszukiwaczy sukcesu”. Czym więc on jest?

 

Czy zgodzisz się ze mną, gdy powiem: osiągnięciem jak najwięcej w upragnionej dziedzinie/dziedzinach? Pod warunkiem nie zgubienia w tym wszystkim siebie?

 

3. Oklaski, wiwaty, brawa.

 

Pamiętaj proszę, że sukces to nie tylko piękna, błyszcząca, pierwsza strona z żurnala. To nie są tylko uśmiechy i dłonie zaciskane w geście gratulacji. Nie chciałabym Cię rozczarować, ale jeżeli tak myślisz, to muszę to zrobić. Sukces, to jest zadowolenie i radość z tego, co się robi. Ale wyobraź sobie to, co lubisz jeść. np. truskawki, czekoladę lub inne wspaniałości. Wyobraź sobie, np. stół pełen czekolady i różnych wypieków z jej udziałem. Nie wiem jak Tobie, ale mi ślinka cieknie. Zwłaszcza, że jestem troszkę głodna. Ale gdybyś tak miał zjeść to wszystko - zapewne z trudem, ale jakoś byś to zrobił, z nadzieją na miły odpoczynek po konsumpcji. Jednak za chwilę pojawia się kelner z drugim takim zestawem. Czy nie miałbyś dość? Bo ja tak. Albo pomyśl, co by się stało, gdybyś miał codziennie jeść, np. taki pełen stół czekolady. Zapewne miałbyś już dość. Podobnie może być nawet z najlepszą pasją. Miej to na uwadze, jeżeli będziesz pracował, zajmował się nawet tym, co bardzo lubisz, to przyjdą gorsze momenty-to nieuniknione. Ale nie dawaj się emocjom, złym myślom itp. Ja gdy tak mam, to wyobrażam sobie, że gdybym tak miała codziennie robić to, czego nie lubię – to by był koszmar. Tak więc, jak wspominałam, uzbrój się w wiatrówkę, by żaden gorszy dzień, lub inny osobnik nie zmiótł Cię.

 

4. Rób to co lubisz!

 

Oczywiście, wszyscy już o tym wiedzą. Gdy dawniej mówiło się o tym, by cokolwiek robić, to dziś każdy wie, że należy zająć się robieniem czegoś w zgodzie z sobą. Rozwijać pasje. To wiedzą już wszyscy. A spokój ducha? Oczywiście! Nie należy mieć codziennie kaca moralnego i zdechłych myśli w stylu – „Tak, powinienem robić” lub „Za słaby jestem.” Ale, to też jest oczywiste. Dlaczego jednak ludzie tak nie robią? Obawa przed byciem przeciętniakiem, słabeuszem? Myśl, że są lepsi? A ja w tym momencie znów pomacham Ci przed twarzą zdjęciem Małysza, abyś przypomniał sobie słowa: „Ciężka praca”. A więc i on nie wyskoczył z łona matki w nartach? Nieprawdopodobne! A jednak. Pamiętaj o tym, że wszystkiego, dosłownie wszystkiego, jesteś w stanie się dobrze nauczyć. Wszystko, co robią inni – Ty też możesz zrobić. Wszystko jest możliwe do zrobienia (oczywiście nie mówię o kwestiach w stylu czary-mary i jestem o 50 cm wyższy, albo szast-prast i moje rude włosy stają się naturalnie czarne). Wiesz co, wszyscy ludzie, którzy mają ciekawy tok myślenia, potrafią przemawiać, posiadają poczucie humoru lub są też świetnymi strategami – nie urodzili się tacy! Czyli wystarczy, że wybierzesz sobie to, co lubisz i zaczniesz się w tym szkolić, uczyć i pracować. Oni mogli, to dlaczego Ty nie możesz? Zresztą, kto powiedział, że Ty nie? Zapraszam do boju! Gdy już wybierzesz sobie to, co Cię porywa, to poświęć temu wiele uwagi. Sprawdź czy zgadza się to z Twoją listą priorytetów (powinno się to znaleźć w kategorii, znajdującej się na jednym z wyższych miejsc).

 

 

5. Jak znaleźć swoje lubienie?

 

Czy będę mogła w tym pomóc? Postaram się! Sama swego czasu byłam rozerwana.

 

Matematyka-język polski-plastyka? Polski z plastyką można jeszcze połączyć, ale gdzie tu umieścić matematykę? Chyba jedynie jako przelicznik zysków i strat. Jak pisze znany portugalski pisarz P. Coelho: „To, do czego człowiek jest przeznaczony zwykle objawia się we wczesnym wieku jako zainteresowanie, pasja”. Może właśnie to pomoże Ci określić Twoją dalszą drogę życia. Jednak pamiętaj, to nie jest wyrok. Każdy jest geniuszem, ale nie każdy trafia na swój instrument życia. Nie dziw się więc, jak Twój sens życia pojawi się dopiero z biegiem lat, a nie od razu w dzieciństwie. Jeśli nie masz jeszcze swojego „konika”, to spróbuj pokręcić się w różnych miejscach, posmakuj nowego, porozmawiaj z innymi ludźmi o ich pasjach. I gdy już ujrzysz światełko w ciemnym tunelu, nie daj sobie wmówić, że to jest to zwyczajne „nic”. Przeciwnie, idąc ku jasności, będziesz czuł, że z każdym dniem widzisz ją coraz lepiej i bliżej. Trzymam za Ciebie kciuki przyjacielu!

 

6. Upadki, rany, siniaki → maści, bandaże i woda utleniona

 

A teraz jeszcze jedna godna uwagi sprawa. Czy myślisz, że każda przegrana bitwa oznacza klęskę? Nie powinna, bo liczy się przecież końcowy wynik wojny. Prosty przykład. Może lubisz futbol, więc to coś jest dla Ciebie. Wyobraź sobie jeden z meczów Manchesteru i Barcelony. I teraz wyobraź sobie, że Ronaldo już niemal trafia, ale Valdes sprytnie broni. I w tej chwili Ronaldo zmieszany i zdenerwowany siada na trawie i zaczyna płakać, albo schodzi z boiska mówiąc, że w takim razie on nie gra. Lub w nerwach kopie wszystko co się da (oprócz piłki). Żałosny widok, prawda? A jaki śmieszny. Bądź co bądź, my też tak wyglądamy, gdy coś nam się nie uda i zaczynamy narzekać, rezygnować i poddawać się. Choć nam się wydaje, że owa sytuacja jest śmiertelnie poważna, to naprawdę tylko boki zrywać. Lecz życie to nie gra i czasami upadek może być mocny. Ale zaopatrzmy się w środki pierwszej pomocy – maści, bandaże i wodę utlenioną. Czyli? Budujące myśli, patrz w takich chwilach na zdobyte już sukcesy i na te, które dopiero osiągniesz. Możesz też przez chwilę pomyśleć, jak bardzo złe mogą być skutki ewentualnego zrezygnowania z bitwy. Co więcej, zbierz siły i zaplanuj kolejne działanie. Możesz spróbować w ten sam sposób, ale skoro poniosłeś porażkę, to może (choć nie musi!) o czymś świadczyć. Być może jest inna, lepsza droga, dzięki której możesz osiągnąć dużo więcej. Poza tym nie kieruj się emocjami, lecz realnie oceń zyski i straty. Idąc nawet błędną drogą, zawsze się czegoś nauczysz. Często jest to najlepsza nauka, bo życiowa. Nie wyłoży jej pigułce żadna szkoła.

 

7. Nie bój się zmieniać podjętej już decyzji!

 

Czasami jest to cena za to, aby osiągnąć sukces. Niczym dziwnym jest to, że człowiek po czasie zdaje sobie sprawę, że jest w niewłaściwym miejscu i czasie.

 

8. Rady dla zniechęconych!

 

A może już wybrałeś drogę i robisz wszystko to, co postanowiłeś, ale jakoś czujesz się wyprany, wykręcony i wiszący na sznurku bez wsparcia spinacza. Jeśli tak, to:

 

Nigdy nie bądź w 100% przekonany, że to już jest to. Człowiek, który ma lekką nutę zwątpienia wciąż będzie szukał dowodów, że to jednak jest TO.

Przebywaj wśród ludzi, którzy mają podobne cele i pragnienia. Czasami można znaleźć ich tylko wirtualnie, ale to zawsze coś. Spytaj jak oni radzili sobie z gorszymi dniami, podzielcie się doświadczeniami etc.

Kiedy człowiek jest zakochany - mógłby cały czas mówić o swojej drugiej połówce. Do dzieła, czas na Ciebie. Jeśli Twoja pasja-miłość kręci Cię, to mów o tym innym, zwłaszcza tym, którzy się na tym nie znają. Czasami inny punkt widzenia i komentarz potrafią wiele dać, zachęcić do myślenia lub skłonić do konkretnego działania

Precyzuj swoje zainteresowania. Jeśli lubisz fizykę, określ, że np. kwantową. Jeśli kręci Cię historia to sprecyzuj czy chcesz być archeologiem, czy raczej nauczycielem. Dokładniejsze określenie celu potrafi wiele pomóc i zdziałać

Czytaj o swoich zainteresowaniach. Nie zawsze muszą być to nowości, niekiedy starsze publikacje są w stanie dać większą wiedzę

 

 

Pamiętaj!

 

 

Nie muszą być to tak wielkie rzeczy, jak wcześniej wspomniana fizyka lub historia. Niekiedy może być to zwyczajne robienie sałatek, taniec, czytanie, nakrywanie do stołu, pomoc innym, rysowanie, parzenie kawy, rozkręcanie własnego biznesu, udział w kursach, studia, malarstwo, fotografia, dogadywanie się ze swoimi dziećmi, dobre relacje z mężem i tym podobne. Powiem raz jeszcze, nie daj sobie wmówić, że Twój pomysł jest jedynie - zwykłym małym „niczym”. Stanie się nim dopiero jak dasz posłuch tym słowom.

 

Posłuchaj przyjacielu,życzę Ci powodzenia.

Piszę te rady,bo sama z nich wiele zaczerpnęłam.

Teraz nie może nam się nie udać !!!

 

JGW

 

 

Newsletter
Konkursy